Strona główna E-commerce

Tutaj jesteś

Jak obniżyć koszty wysyłki w małym sklepie?

E-commerce
Jak obniżyć koszty wysyłki w małym sklepie?

Masz wrażenie, że koszty wysyłki zjadają marżę Twojego sklepu bardziej niż reklamy? W tym tekście poznasz konkretne sposoby, jak je realnie obniżyć bez tracenia na jakości obsługi. Zobacz, jak mądrze łączyć wybór przewoźników, opakowań i procesów, by każda paczka kosztowała Cię mniej.

Dlaczego mały sklep płaci więcej za wysyłkę?

Różnica między małym a dużym e-commerce często zaczyna się już na etapie cennika kuriera. Według danych Furgonetka 2020 średni koszt wysyłki przesyłki przedpłaconej to ok. 15,66 zł dla małych i średnich sklepów oraz 10,61 zł dla dużych. Ta różnica kilku złotych na jednej paczce w skali miesiąca potrafi zamienić się w setki złotych dodatkowego kosztu.

Duży sklep ma silną pozycję negocjacyjną, bo deklaruje wysokie wolumeny i regularne nadania. Mały sprzedawca, działający z mieszkania czy biura, startuje z gorszej pozycji, ale nie oznacza to braku szans. Możesz wyrównać pole gry sprytem: doborem opakowań, standaryzacją paczek, korzystaniem z brokerów kurierskich i świadomym ustaleniem metod dostawy dostępnych dla klientów.

Jakie czynniki podbijają koszt wysyłki?

Jeśli chcesz obniżyć wydatki, najpierw musisz dokładnie wiedzieć, skąd biorą się obecne kwoty na fakturach. Cena przesyłki to nie tylko stawka z cennika kuriera, ale kilka składających się na nią elementów. Po ich przeanalizowaniu łatwiej zdecydować, gdzie szukać oszczędności.

Na finalny koszt wpływają przede wszystkim: wybrana firma kurierska, typ usługi (standard, ekspres, pobranie), waga i gabaryt paczki, kierunek dostawy oraz to, czy wysyłasz przesyłkę do domu klienta, czy do paczkomatu lub punktu odbioru. Dochodzą też opłaty dodatkowe, np. paliwowa, za ponadgabaryt, za niestandardowy kształt czy za zwrot nieodebranej paczki.

Dlaczego metoda odbioru ma takie znaczenie?

Dostawa kurierem pod drzwi i dostawa do automatu paczkowego to dla klienta podobna usługa, ale dla Twojego portfela bardzo różne koszty. Przesyłki do paczkomatów czy punktów odbioru są zwykle tańsze, bo kurier nie musi odwiedzać dziesiątek adresów. To przekłada się na niższą stawkę jednostkową.

W polskich realiach paczkomaty są często preferowane w dużych miastach, z kolei w mniejszych miejscowościach nadal dominuje dostawa kurierska pod wskazany adres. Opłaca się więc mieć w ofercie kilka metod, ale tak je opisać i wyeksponować w koszyku, by klienci naturalnie częściej wybierali te opcje, które są dla Ciebie tańsze.

Jak negocjować stawki z firmą kurierską?

Im szybciej zaczniesz rozmawiać z przewoźnikami jak partner, a nie „mały klient”, tym prędzej zauważysz różnicę w cenach. Nawet niewielki sklep może dostać lepsze warunki, jeśli dobrze przygotuje się do rozmów i pokaże konkretne liczby.

Jak przygotować się do negocjacji?

Firma kurierska podejmuje decyzję o rabatach w oparciu o dane. Im więcej konkretów jej dostarczysz, tym łatwiej będzie obniżyć stawkę. Warto zebrać liczby z kilku ostatnich miesięcy oraz realne prognozy rozwoju. Nie muszą być idealne, ale powinny być uczciwe.

Przed pierwszą rozmową z handlowcem przygotuj takie informacje jak: miesięczna liczba nadawanych paczek, sezonowe skoki zamówień, średnia waga przesyłek, typowe wymiary kartonów, udział wysyłek krajowych i zagranicznych, a także udział dostaw do domu i do paczkomatów. Dobrze jest też od razu powiedzieć, jakie masz obecnie stawki (np. z brokera) i jaki poziom chciałbyś osiągnąć.

Jaką liczbę paczek zadeklarować?

Deklaracja liczby paczek w miesiącu bywa mocnym argumentem przy ustalaniu ceny. Jeśli wiesz, że regularnie wysyłasz np. 150–200 paczek miesięcznie, możesz śmiało poprosić o stawkę z wyższego progu. Trzeba tylko uważać, by nie przeszacować, bo niedotrzymanie wolumenu może w przyszłości utrudnić kolejne negocjacje.

Rozsądne jest podanie zakresu (np. 100–150 paczek) i wyjaśnienie, że przy dalszym wzroście wolumenu chcesz wrócić do stołu negocjacyjnego. W wielu firmach kurierskich taka „druga runda” po kilku miesiącach lepszych wyników daje szansę na kolejną obniżkę cennika.

Negocjacje z firmą kurierską mają sens nawet przy niewielkiej skali – liczy się regularność wysyłek i dobre dane o wolumenie.

Jak obniżyć koszty wysyłki dzięki brokerom?

Nie każdy ma od razu wolumen, który imponuje kurierom. Wtedy ogromnym wsparciem są brokerzy kurierscy – pośrednicy, którzy zbierają przesyłki od wielu małych sklepów i negocjują stawki w imieniu całej grupy. To sposób, by korzystać z warunków zbliżonych do tych, które mają duzi gracze.

Jak działają usługi brokerskie?

Broker podpisuje umowy z wieloma przewoźnikami i udostępnia ich usługi na jednej platformie. Ty nie negocjujesz osobno z każdą firmą kurierską. Logujesz się do systemu brokera, wybierasz przewoźnika i rodzaj usługi, a płacisz stawkę, którą broker wcześniej wynegocjował w oparciu o sumę paczek od tysięcy klientów.

W praktyce oznacza to kilka korzyści: brak konieczności podpisywania osobnej umowy, ceny zawierające opłatę paliwową i ubezpieczenie przesyłek, integrację z silnikiem sklepu, dostęp do wysyłek za pobraniem oraz mniej formalności i faktur. Dla małego e-commerce to wygodne wejście w świat tanich wysyłek bez ryzyka „przestrzelenia” wolumenu.

Jakie są minusy współpracy z brokerem?

Nie ma rozwiązania idealnego. Przy przesyłkach pobraniowych pojawia się dodatkowa warstwa w postaci pośrednika – reklamacje i wyjaśnienia trwają czasem dłużej, bo uczestniczą w nich trzy strony. Zdarza się też, że przy bardzo dużym wzroście Twoich wysyłek indywidualna umowa bezpośrednio z kurierem zaczyna być tańsza.

Dobrym scenariuszem jest start z brokerem, testowanie różnych przewoźników i obserwacja, którzy z nich najlepiej radzą sobie z Twoją grupą klientów. Po pewnym czasie możesz zdecydować, czy przejść na model mieszany, czy podpisać bezpośrednią umowę z jedną z firm, zachowując brokera jako uzupełnienie oferty.

  • testowanie wielu przewoźników w jednym panelu,
  • łatwe porównywanie cen i jakości usług,
  • prostsze rozliczenia księgowe,
  • dostęp do tańszych stawek już od pierwszego dnia działalności sklepu.

Jak standaryzacja opakowań obniża koszt paczki?

Każdy centymetr wolnego miejsca w paczce kosztuje. Im większy gabaryt, tym wyższa stawka u kuriera i większe ryzyko dopłat za przekroczenie wymiarów. Dlatego szczególnie w małym sklepie warto poświęcić czas na dobór kartonów tekturowych i całego systemu pakowania.

Jak dobrać kartony i wypełnienia?

Punktem wyjścia powinna być analiza Twojego asortymentu. Zestaw kilku rozmiarów kartonów (np. S, M, L) wystarczy, jeśli dobrze pokrywa typowe zamówienia klientów. Wiele sklepów korzysta z oferty takich producentów jak Radomax, bo kartony są dostępne w praktycznych rozmiarach i łatwe do przechowywania nawet w niewielkiej przestrzeni.

Opakowanie nie może być ani za duże, ani za małe. Zbyt duże pudło podnosi gabaryt i wymusza użycie większej ilości wypełniacza, zbyt małe grozi uszkodzeniem towaru. Najlepiej dobrać karton tak, by po użyciu minimalnej ilości wypełnienia produkt nie miał możliwości przesuwania się wewnątrz paczki. Bezpieczniej i taniej jest też unikać nieregularnych kształtów, bo kurierzy chętnie doliczają za nie dodatkowe opłaty.

Jak kontrolować wymiary i uniknąć kar?

Niewielkie przekroczenie deklarowanych gabarytów bywa bolesne finansowo. Poza dopłatą za większy wymiar możesz zapłacić jeszcze karę za przesyłkę ponadgabarytową. Dlatego warto wdrożyć prosty system kontroli wymiarów i wagi jeszcze przed wydrukiem etykiety.

Dobrym nawykiem jest fotografowanie paczek, szczególnie tych na granicy wymiarów, oraz gromadzenie dokumentów potwierdzających rozmiar kartonów. Jeśli kurier naliczy opłatę za „za duży” karton, masz wtedy podstawę do reklamacji. Możesz też korzystać z wagi i linijki w jednym miejscu pakowania, by pracownicy nie „szacowali” wymiarów na oko.

  • standardowe rozmiary kartonów dla najczęstszych zamówień,
  • jasne instrukcje pakowania dla każdej kategorii produktów,
  • kontrola wagi i wymiarów przed nadaniem,
  • fotodokumentacja paczek problematycznych.

Dobrze dobrane kartony, folia stretch i taśma potrafią obniżyć koszt wysyłki o kilka złotych na jednej paczce i znacząco zmniejszyć liczbę zwrotów z powodu uszkodzeń.

Jak metody wysyłki i zwroty wpływają na marżę?

Projektując koszyk w sklepie internetowym, decydujesz nie tylko o wygodzie klienta, ale też o swojej marży. Źle ustawione progi darmowej dostawy, zbyt tanie ekspresy czy źle policzone zwroty mogą „zjadać” zysk nawet z bardzo dobrze sprzedających się produktów.

Czy darmowa wysyłka zawsze się opłaca?

Darmowa dostawa przyciąga uwagę i często zwiększa konwersję, ale nie jest prezentem od kuriera, tylko kosztem, który pokrywasz z marży. Jeśli ustawisz próg darmowej dostawy zbyt nisko, zyskasz więcej zamówień, ale zarobisz znacznie mniej na każdej transakcji.

Bezpieczniej jest policzyć średnią wartość koszyka i tak ustawić próg darmowej dostawy, by klient musiał dodać do koszyka jeszcze jeden produkt, żeby się „załapać”. Często wystarczy przesunięcie progu o kilka złotych, by średnia wartość zamówienia wzrosła, a koszt wysyłki stał się dla Ciebie łatwiejszy do udźwignięcia.

Jak ustalić koszt zwrotu towaru?

Zwroty to nie tylko strata produktu z zamówienia, ale także dodatkowa wysyłka w przeciwnym kierunku. Jeśli sprzedajesz w branży, gdzie poziom zwrotów jest wysoki (moda, obuwie), nie możesz traktować ich jako „kosztu ubocznego”. To stała pozycja w budżecie logistycznym.

Dobrym krokiem jest policzenie procentu zwrotów z ostatnich miesięcy i uwzględnienie go przy ustalaniu cen oraz polityki dostaw. Umowa kurierska powinna obejmować nie tylko atrakcyjną cenę wysyłki do klienta, ale też rozsądną stawkę za przesyłki wracające do magazynu. Inaczej każda kolejna paczka „w drugą stronę” będzie redukować marżę na całej kategorii produktów.

Element kosztu Wpływ na marżę Możliwa optymalizacja
Wysyłka do klienta Stały koszt przy każdym zamówieniu Negocjacje stawek, broker, standaryzacja kartonów
Zwrot od klienta Dodatkowy koszt logistyczny Lepsza umowa na zwroty, redukcja liczby zwrotów opisem produktu
Opakowanie i wypełnienie Materiał + robocizna Zakup tańszych kartonów w pakietach, dopasowanie rozmiarów

Dopełnieniem całości jest dobór metod wysyłki. Nie każdy klient potrzebuje dostawy „na jutro”, a usługi priorytetowe potrafią być nawet dwukrotnie droższe od standardowych. Warto je zostawić jako opcję premium, a w komunikacji bardziej promować tańsze warianty, np. dostawę do automatu czy punktu odbioru.

Redakcja mcps-efs.pl

Zespół redakcyjny mcps-efs.pl z pasją śledzi świat pracy, biznesu, e-commerce, finansów, marketingu i IT. Chcemy dzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem, by nawet najbardziej złożone tematy stały się jasne i praktyczne dla każdego. Razem odkrywamy nowe możliwości i inspirujemy do rozwoju!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?